Oceń wino:
Wino Grono. Nie jestem zwolennikiem win owocowych o tym smaku, jakoś mam niemiłe wspomnienia co do wina jak i napojów o tym smaku. Ale nieważne, wracam do tematu.
Kolejne wino będące skutkiem wyprawy do Krakowa. W mieście nie miałem okazji go wypić, no ale po co są pociągi ;) Opróżnione w jednym z przedziałów pociągu relacji Kraków - Rzeszów InterCity. Na szczęście nie było dużo ludzi, oprócz nas siedziały tylko dwie kobitki, które raczej nie miały nic przeciwko pijącemu w przedziale, o ile w ogóle wiedziały co pije gdyż Grono rozlewane jest w plastykowe przeźroczyste butelki, na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to napój jabłkowy.
Opakowanie: butelka PET, przeźroczysta
Kolor: słomkowy
Cena: 6 złotych
Tak jak wspomniałem nie miałem dobrego przeczucia co do smaku wina Grono, jednak muszę powiedzieć, że się myliłem ;) i to bardzo nawet. Już po pierwszym łyczku dało się poznać arcydzieło przemysłu winiarskiego, zero nieprzyjemnego posmaku po wypiciu, zapaszek... hmm zapaszek... cudny ;) Zupełnie jak jakiś napój owocowy, albo nie... jak na polu uprawy winorośli ;) tak, to bardziej pasuje. Dało się wyczuć z jakim smakiem wina mamy do czynienia nie czytając etykiety, co jest rzadkością.
Smak pyszny, zapach cudny tylko jakoś mało procentów w nim jest. Wypiłem jedno, a czułem sie tak samo jak przed wypiciem, to można uznać za minus, a nawet trzeba.
Cena też pozostawia wiele do życzenia, lecz wytłumaczeniem na to jest lokalizacja sklepu w którym to wino nabyłem. Sklep mieści się tuż obok bramy Floriańskiej w Krakowie, na przeciwko kolesia sprzedającego obrazy obok bramy (kto był ten wie gdzie to jest).
Ogólnie wino jak dla mnie bardzo smaczne, godne polecenia. Ocena 7-8/10.
Ciekawy naku***wiator tylko szkoda, że z nową etykietą spadł %
Są dwie zaje***iste receptury: pierwsza z wodą mineralną, a druga z Hpop-Cola (najlepiej wchodzi)
Potrafi nieźle namieszać w czerepie, pod koniec troszkę muli. Wiele imprez...
Nie zasługuje na 1 m-ce... Było wiele lepszych winek, choćby kultowy Granat. Po prostu to winko z fajną nazwą, etykietą i dostępne w sklepach.
do Komandos Zielony, dn. 2010-09-07, przez JacekOsobiście wolę Gruszkę od Jabłuszka, lepsza w smaku
U mnie na to wino mówią "WSW". 2 biorę na klatę, za niedługo zmierzę się z trzecim, którego jak wiemy z etykiety - nikt nie dopił
A co do daty ważności, jest ona oznaczona drobnymi wcięciami. Najlepsze jest tak półtora tygodnia przeterminowane, wtedy jest 10 razy lepsze.
do Jabłuszko Sandomierskie, dn. 2010-09-06, przez HarpaganWszelkie prawa zastrzeżone przez Winka.net - wina owocowe, wino tanie (c) 2001 - 2010 r.| Partnerzy | Nowe wina na winka.net | Mapa strony
Strona www.winka.net ma charakter wyłącznie edukacyjny i poglądowy NIE jest sponsorowana przez żadnego z producentów, dystrybutorów lub hurtowników wyrobów alkoholowych, NIE ma na celu promowania żadnej z marek alkoholi, jak rownież NIE namawia w jakikolwiek sposób do spożywania napojów alkoholowych. Strona www.winka.net ostrzega, że spożywanie napojów alkoholowych jest szkodliwe dla zdrowia. Strona www.winka.net ostrzega, że zabrania się spożywania alkoholu osobom do lat 18