Wina, wino Wina, winoWina, Wino - MainWina, wino Wina, wino

" Może i winko swoje promile ma, ale denaturatem lepiej się urżnąć da "

Szukaj:

 

Historia Cocktailu

Istnieją niezliczone wersje na temat czasu powstania pierwszego alkoholowego napoju mieszanego, sporządzanego bezpośrednio przed spożyciem. Jedna z nich dowodzi, iż pierwszą mieszaną miksturę wykonano w początkach XVI w., gdy rozpoczęto pędzenie alkoholu z win i zboża (aqua vitae). Potwierdza to przepis z angielskiej książki kucharskiej z 1540 r., podający sposób wykonania napoju zwanego Julep (czyt. dżulip), robionego na świeżych liściach mięty pieprzowej, będącej zawsze ulubioną przyprawą w Anglii. Również w XVI w. Anglicy poznali w Indiach 5 - składnikowy poncz, sporządzany z araku lub rumu, pity początkowo jako napój gorący, później zaś już jako zimny. W Europie poncz przygotowywany na zimno rozpowszechnił się w XVIII i XIX w. W 1658 r. angielski podróżnik sir George Watt podał w opisach ze swych wypraw do Indii, że poncz i toddy (drugi indyjski napój gorący) są bardzo popularne wśród agentów Kompanii Wschodnio - Indyjskiej, którzy na wzór tubylców piją je z ceremoniałem, sącząc powoli i w skupieniu, na zakończenie spotkań towarzyskich. Od połowy XVIII w. bardzo popularny stał się angielski grog, który był napojem silnie rozgrzewającym.

Liczne zapisy podają, że w Ameryce Północnej w końcu XVII w., w różnych zajazdach, oberżach i saloonach pito na gorąco napoje składające się z podgrzanego rumu lub piwa, jaj ubitych z cukrem i dużych ilości przypraw korzennych, zwłaszcza gałki muszkatołowej. Były to napoje przypominające dzisiejszy gorący Flip. Od 1775 r. w USA stał się popularny Egg - Nogg, podobny do flipu, ale z dodatkiem mleka lub śmietanki. Egg - Nogg, do dzisiaj tradycyjnie spożywany, najczęściej na Boże Narodzenie, uważany jest za jeden z najstarszych amerykańskich napojów mieszanych, gorących.

Jakkolwiek pierwsze napoje mieszane serwowano na gorąco, jako panacea na wzmocnienie, przeziębienie i katar, to na początku XIX w. w Ameryce i w Europie podobne napoje pito już na zimno. Pierwszą historyczna wzmiankę o napojach mieszanych zamieściło amerykańskie pismo The Balance, w wydaniu z 13 maja 1806 r., podając charakterystykę napoju alkoholowego mieszanego, przygotowanego doraźnie. Określano go jako "stymulujący likwor", skomponowany z różnych trunków, cukru, wody i gorzkich substancji, nazywany potocznie "bittered sling" (gorzkawy łyk). Wkrótce potem dla napojów tego rodzaju przyjęła się nazwa "cocktail" (czyt. kokteił), prawdopodobnie dlatego, że z tą nazwą wiązało się wiele powszechnie znanych malowniczych historii.

Ogólnie uznaje się, że cocktail jest wynalazkiem amerykańskim, choć do dziś toczy się między Amerykanami, Anglikami i Francuzami spór o jego faktyczne autorstwo. Podobnie ma się rzecz z nazwą napoju, która składa się z dwóch wyrazów angielskich: cock - kogut i tail - ogon, koguci ogon. Francuscy autorzy utrzymują, ze słowo "cocktail" jest przekręconym wyrazem coquetier (czyt. koketje), czyli kubek-kieliszek do jajek, z czasem używany jako kieliszek do picia napojów, oraz w drugiej wersji, że pochodzi od słowa coquetel (czyt. koketel), czyli kubek do wina, używany już w XVII w. w Bordeaux we Francji. Kolejna wersja zaś podaje, iż pewien francuski aptekarz w Nowym Orleanie serwował swoje napoje w oryginalnych dwustronnych, używanych zazwyczaj do jajek kieliszkach, nazywanych "coquetiers". Pomysłowy aptekarz nazwą tą opatrzył więc swoje drinki, a Amerykanie przerobili ją z czasem na "cocktail".

Według innych apokryficznych historii, nazwa cocktailu wywodzi się z czasów, gdy w Anglii były popularne walki kogutów, które zwykle odbywały się w soboty i niedziele przy oberżach, będąc rozrywką dla mieszkańców i przybyszów. Walki te, sięgające czasów średniowiecznych, były przez wiele stuleci pod opieką królów i dopiero w 1849 r. zostały zakazane przez parlament.

Koguty przeznaczone do walki miały wspaniałe dzioby, kryzy wokół szyi i wyjątkowo okazałe ogony. Dla zadziorności i waleczności ptaki te specjalnie karmiono i tresowano. Na faworytów kogucich walk robiono hazardowe zakłady pieniężne, a właściciel zwycięskiego ptaka, często championa walk, otrzymywał od organizatorów nagrodę pieniężną oraz na pamiątkę ogon pokonanego koguta. Aby uczcić swe zwycięstwo szczęśliwiec ów musiał postawić drinka zebranym widzom. Napitkiem tym był rum, brandy, whisky lub jakieś wino, a jeśli zabrakło jednakowego alkoholu, trunki się mieszało. W ten sposób powstał zwyczaj przygotowywania dla większej grupy osób napoju z mieszanych ingrediencji.

Kolejna angielska wersja powstania cocktailu głosi, że w dawnych czasach odbyła się w Anglii przed pewną oberżą walka między kogutami należącymi do dwóch mężnych rycerzy. Krwawy bój zakończył się zwycięstwem koguta pretensjonalnie zwanego Jowiszem. Zadał on przeciwnikowi śmiertelny cios dziobem, nie tracąc przy tym ani jednego pióra ze swego wyjątkowo okazałego ogona. Pełen radości i dumy właściciel Jowisza kazał oberżystce podać wiwatującym widzom kolejkę najlepszego napitku. W oberży nie było jednak odpowiedniej ilości jednego rodzaju trunku, w związku z czym przebiegła oberżystka zmieszała w konwi whisky, wina, gorzkie wódki i likiery, dodała lód i tak sporządzony napój podała gościom, mieszając go przy nich kiścią piór z ogona pokonanego koguta. Napojem tym wzniesiono toast za zwycięskiego Jowisza i jego nietknięty ogon, a napój, który okazał się wyśmienity, nazwano "kogucim ogonem", czyli cocktailem.

Natomiast według jednej z amerykańskich wersji słowo "cocktail" związane jest z dyplomatycznym wydarzeniem z początku XIX w., związanym z trwającą wówczas walką między amerykańską armią południowych stanów a wojskami króla Meksyku, Axolotla VIII. Po wojnie, gdy ogłoszono zawieszenie broni, król Meksyku zaprosił do siebie amerykańskiego generała, aby przedyskutować warunki i termin ostatecznego zawarcia pokoju. Na miejsce spotkania wybrano wspaniały królewski namiot polowy. Amerykański generał zasiadł na ławie obok króla, który przed rozpoczęciem negocjacji zwrócił się do niego z propozycją wypicia wspólnego, pokojowego drinka. Gdy generał wyraził zgodę, król dał znak, aby wniesiono napój. Po chwili ukazała się młoda dziewczyna, która swą urodą olśniła generała i jego przybocznych oficerów. Jej smukłe ręce trzymały tylko jeden inkrustowany rubinami puchar, z napojem sporządzonym przez nią na zapleczu namiotu. Wszystkich ogarnęła konsternacja i obawa. Zadawano sobie pytanie, dla kogo jest przeznaczony napój, dla króla czy tylko dla generała? Dlaczego nie ma pucharów dla obu mężów stanu? Była to chwila, podczas której mogło dojść do obrazy i zerwania rozejmu. Wyczuwano bowiem prowokację. Piękna dziewczyna jednak w lot pojęła niezręczną i napiętą sytuację, i zdając sobie sprawę z jej ewentualnych następstw, zrobiła ukłon w stronę dowódców, rozbrajająco się uśmiechnęła i wypiła zawartość pucharu za zdrowie obu panów. Sytuacja była więc uratowana. Konferencja potoczyła się odtąd swobodnie i szybko zakończyła rezultatem zadowalającym obie strony. Przed odjazdem, generał zafascynowany urodą i wdziękiem uroczej dziewczyny, zapytał króla, kim jest i jakie imię nosi ta młoda lady, która wykazała się tak wielkim taktem i refleksem. Ona - rzekł dumnie król - jest moją córką, a na imię jej Coctel. Right - odrzekł generał, postaram się, aby jej imię stało się dla mojej armii zaszczytnym symbolem. Prawdopodobnie generał dotrzymał przyrzeczenia, gdyż żołnierzom imię to faktycznie pozostało w pamięci. Gdy wznosili toasty, zawsze z czcią wymawiali słowo "Coctel". Odtąd wszelkim napojom mieszanym, o udanych walorach smakowych, nadawano nazwę "Coctel", która z czasem przekształciła się w "cocktail".

Najbardziej prawdopodobna wersja amerykańska opowiada o pewnym wydarzeniu, które miało miejsce w 1788 r. w zajeździe "Four Corners" (Cztery Narożniki) w Bobbs Ferry, w pobliżu Tarrytown, niedaleko Nowego Jorku. Właścicielką zajazdu była Betsy Flanagan, zwolenniczka amerykańskiej wojny wyzwoleńczej, z pochodzenia Irlandka. Jej tawernę chętnie odwiedzali żołnierze armii G. Washingtona, aby napić się pokrzepiających napojów, zwanych wówczas bracers (czyt. braices). Sąsiadem Betsy był Anglik Tory, gburowaty farmer hodujący tłuste kapłony. Ku niezadowoleniu Betsy manifestował on swą sympatię dla króla Anglii Jerzego III, ostentacyjnie wychwalając kulturę angielską i porównując ją z miejscowymi obyczajami na niekorzyść tych ostatnich. Takim zachowaniem naraził się również oddziałowi francuskich oficerów służących w wojsku amerykańskim, a stacjonujących w pobliżu zajazdu. Betsy w końcu straciła cierpliwość i pewnego razu poucinała ogony kogutom swego pyszatkowatego sąsiada, po czym dla bawiących w jej tawernie francuskich oficerów przyrządziła drinki z rumu, żytniówki i soku cytrynowego, dekorując kieliszki piórami z uciętych ogonów. Jeden z dowcipnych oficerów miał wówczas wznieść kielich w górę i zawotać: "vive le coq's taił" (niech żyje ogon koguta).

Wielka popularność cocktaili w XIX w. spowodowała, że cała ówczesna literatura amerykańska - od Nathaniela Hawthorne'a (The Blithedale Romance, 1852) do Jamesa Hughesa {Tom Brown's Schooldays) - podawała liczne opisy i charakterystykę wielu sławnych cocktaili, robionych nie tylko na bazie różnych wódek, ale również bardziej urozmaiconych innymi składnikami. Cocktaile zaczęto wówczas serwować jako napój krzepiący - moming draught, jako popołudniowy pick up, pity okazyjnie na zdrowie, czy też przed snem, jako night cup - szklaneczka trunku. Wkrótce cocktaile stały się także nieodzownym elementem towarzyskich spotkań rybaków i myśliwych, jak również wytworzyły formę przyjęć towarzyskich, zwanych dziś cocktail party.

W latach 1820 - 1850 właściciele tawern i bartenderzy przygotowywali na zapas butelkowane cocktaile, które sporządzano dla myśliwych i wędkarzy, a także na pikniki i na wycieczki do torów wyścigowych itp. Początkowo były to tylko kombinacje win, soku owocowego i gorzkich kropli, później zaczęto dodawać do nich również brandy. Butelkowany Brandy Cocktail był wówczas najbardziej popularnym typem amerykańskiego cocktailu. Również w tym czasie zapobiegawcza medycyna zalecała gorzkie drinki, jako wzmacniające żołądek "wczesnoporanne toniki", które później pito przed obiadem, jako aperitif.

Od 1900 r. amerykańscy amatorzy mieszanych drinków przenieśli je z tawernowych saloonów do własnych mieszkań, gdzie sporządzali je dla siebie i swoich gości, a barek domowy stał się bardzo ważnym elementem umeblowania.

"Złoty wiek" amerykańskich cocktaili i innych napojów mieszanych trwał od 1855 r. do 1905 r., a szczególnie popularne stały się cocktaile w "wesołych latach dziewięćdziesiątych" (Gay 90's). Tworzenie nowych recept na napoje mieszane stało się narodowym szaleństwem USA, przy czym podstawowe ingrediencje rozszerzono już o rum, whiskey i gin. Konsumenci wówczas, każdy mixed drink nazywali cocktailem, a zawołanie: "daj mi drinka", znaczyło "zrób mi drinka". Amerykańscy bartenderzy ustalali coraz to nowe techniki mieszania drinków, zawsze przywiązując wielką wagę do ich poprawnego wykonania. Jednym z największych komplementów dla barmana było nazwanie go "cocktailowym artystą".

Najsławniejszym barmanem XIX w. był Jerry Thomas. Napisał on w 1862 r. w San Francisco podręcznik The Vivants' Companion or How to mix. W tym pierwszym w historii poradniku przedstawił 306 oryginalnych receptur, łącznie z własnymi, na różne napoje mieszane. Później inni miksolodzy w swoich publikacjach wzorowali się na tym właśnie, klasycznym podręczniku.

W siódmym wydaniu z 1897 r. słynnej niemieckiej encyklopedii Meisterwerk der Speise und Getrdnke wymienia się ponad 1500 nazw napojów mieszanych, określając je jako "American drinks" lub "mixed drinks" oraz podając ich systematykę (klasyfikację rodzajową).

W końcu XIX w. w USA stworzono setki drinków, zaczęta kształtować się nowoczesna dziedzina wiedzy miksologicznej, a autorzy ówczesnych podręczników zdobywali sławę światową. Profesjonalni barmani natomiast, stale ulepszali klasyfikację odpowiednich rodzajów, typów i odmian mieszanych drinków.

Z wykreowanymi jeszcze w XVIII w. cocktailami amerykańskimi Europa zapoznała się dopiero w XIX w., a prawdziwa eksplozja mody na napoje mieszane rozpoczęła się na starym kontynencie w 1920 r., początkowo w Wielkiej Brytanii i Francji. W londyńskim sławnym Hotelu Savoy serwowano najbardziej oryginalne cocktaile amerykańskie. Podręcznik The Savoy Cocktail Book, opracowany przez Herry Craddock'a z Hotelu Savoy, wydany w 1930 r. w Nowym Jorku, stał się natchnieniem wielu barmanów i amatorów do pracy twórczej, szerząc nowy styl kultury picia alkoholu.

Z Anglii moda na cocktaile przeszła do Niemiec, Włoch, Austrii i innych krajów Europy, aż w końcu zawędrowała również do Polski. W latach trzydziestych, w wielu ekskluzywnych cocktail barach Warszawy i większych miast naszego kraju, serwowano już cocktaile według zagranicznych formuł, a także wprowadzano nowe kompozycje napojów mieszanych, sporządzanych przez polskich barmanów. Dziś cocktaile i podobne drinki pije się pod każdą szerokością geograficzną.

 
 
Piwa wina wódki Drinki Winiarskie strony

Wszelkie prawa zastrzeżone przez Winka.net - wina owocowe, wino tanie (c) 2007 r. | Partnerzy

Strona www.winka.net ma charakter wyłącznie edukacyjny i poglądowy NIE jest sponsorowana przez żadnego z producentów, dystrybutorów lub hurtowników wyrobów alkoholowych, NIE ma na celu promowania żadnej z marek alkoholi, jak rownież NIE namawia w jakikolwiek sposób do spożywania napojów alkoholowych. Strona www.winka.net ostrzega, że spożywanie napojów alkoholowych jest szkodliwe dla zdrowia. Strona www.winka.net ostrzega, że zabrania się spożywania alkoholu osobom do lat 18